Jak być kobietą doskonałą?

To pytanie męczy nasze kobiece dusze od zarania dziejów.

Już prehistoryczne przedstawicielki płci pięknej rozmyślały nad tym, jak doskonale wysprzątać jaskinię i utrzymać ten doskonały porządek, jak idealnie przyrządzić udo stegozaura, jak zorganiozwać czas swoim małym neandertalczykowatym dzieciom i jak zadowolić mężczyznę, by wolał spędzać czas w zaciszu błyszczącej czystością jaskini zamiast wychodzić wieczorami na polowanie z kumplami.

Czy doszły do jakiegoś wniosku czy też nie – pojęcia nie mam. Nie zachowały się prawdopodobnie żadne naskalne pamiętniki perfekcyjnej prehistorycznej kobiety, co może oznaczać, że

  1. takie kobiety nie istniały
  2. nie były perfekcyjne, bo nie potrafiły swej mądrości w żaden sposób uwiecznić dla następnych pokoleń

Natomiast odpowiedź na tę zagadkę jest krótka, rzeczowa i niesamowicie prosta.

Otóż:

PERFEKCYJNĄ KOBIETĄ BYĆ SIĘ NIE DA

a jeśli któraś mądra uważa, że nią jest, to najprawdopodobniej coś w jej życiu poszło źle.

 

Dobra wiadomość jest taka, że można być perfekcyjną matką, ale o tym później.

Uzasadnienie powyższego wniosku również jest dosyć proste:

NIC NIGDY NIE MOŻE BYĆ W STU PROCENTACH IDEALNE

No bo pomyślmy:

kiedy pójdziesz na randkę ze świetnym facetem, myślisz tylko o tym, czy kawałek rukoli nie utknął ci między zębami (a na pewno utknął!), czy nie rozmazał ci się tusz pod oczami (oczywiście, że rozmazał!), czy nie masz czegoś na czole (a masz!), czy w rajstopach nie poszło oczko (a na bank poszło!) i czy jeśli wypijesz jeszcze kieliszek wina, on uzna że masz problem alkoholowy (pewnie uzna, że lepiej gdybyś piła piwo, będzie taniej).


Idealna kobieta nie ma takich problemów!
Ma perfekcyjnie białe zęby i zamawia potrawy, których nie będzie musiała nimi gryźć tylko od razu będzie mogła połknąć (jakkolwiek to brzmi), jej makijaż jest perfekcyjny, w jej rajstopach NIGDY nie leci oczko, więc się nawet tym nie przejmuje a kieliszek wina potrafi sączyć godzinami, dzięki czemu ani się nie upije, ani nie wyjdzie na alkoholiczkę ani rachunek nie będzie zbyt wysoki.
IDEALNIE
!

 

Być może myślisz sobie teraz: ok, ale mi się nigdy nic takiego nie zdarzyło i na randkach wcale nie zastanawiam się czy mam coś pomiędzy zębami!

 

A nie myślałaś nigdy – podczas kiedy on opowiadał o wygranym w zeszłym tygodniu meczu towarzyskim jego firmy z konkurencją – czy aby na pewno wydepilowałaś dokładnie nogi albo czy masz na tyle ogarnęte mieszkanie, że możecie później pójść do ciebie?

Widzisz?

 

Przyjmij do wiadomości i pogódź się z tym – perfekcyjne kobiety to mit! Zawsze jest się do czego przyczepić:

  • jeśli masz idealny makijaż, nienagannie ułożoną fryzurę i świetnie leżący kostium na cudownej figurze – pewnie poświęciłaś temu tyle czasu, że w domu zostawiłaś porozrzucane kosmetyki, pół szafy wala się po podłodze i nie zdążyłaś nakarmić rybek, bo przecież jeden dzień diety im nie zaszkodzi
  • jeśli w pracy jak zawsze zdążyłaś z projektem – oczywiście znów najlepszym – i przygotowałaś genialną prezentację a szef nie musi nic zmieniać na tablicy z pracownikiem miesiąca, bo jak zwykle jesteś na samym szczycie i do tego wszystkiego wyglądasz jak milion dolarów – pewnie ostatni raz byłaś na imprezie w podstawówce na balu przebierańców, bo od wieków nie masz życia towarzyskiego poza terenem biura a twoim najlepszym przyjacielem jest wibrujący Furby z Happy Meal’a, którego dostałaś piętnaście lat temu od kuzynki Danusi, bo miała dwa takie same
  • jeśli masz idealnie wysprzątane mieszkanie, w którym czystości mogłaby pozazdrościć ci nawet Małgorzata Rozenek a wszystkie białe rękawiczki świata marzą, by mogły odbyć u ciebie swój test  – oznacza to, że żyjesz żeby walczyć z kurzem, twój mąż (o ile go masz) spędza całe dni poza domem a dzieci (o ile je masz) zerkają z utęsknieniem w kierunku swoich zabawek, którymi nie mogą się bawić, bo zanim jeszcze o tym pomyślą, ty już grozisz paluszkiem i mówisz: nie wolno, bo nabałaganicie! (swoją drogą – myślisz, że oni nadal cię kochają?)

 

Jeśli jednak w twoim życiu – mimo wszystko – jest idealnie, czyli że masz super robotę, wielki dom (zawsze lśniący czystością), przystojnego męża, cudowne dzieciaki, najlepszych teściów na świecie, jesteś piękna, zgrabna, wysoka, bogata, twoje auto nigdy się nie psuje, twój pies nie szczeka, kiedy nie powinien i jest tak dobrze wytresowany, że niemal mówi dzień dobry sąsiadom, którzy oczywiście cię uwielbiają, pieczesz wspaniałe ciasta, w kuchni nie ma tobie równych, nigdy nie narysowalaś kreski na lewej powiece dalej i bardziej krzywo niż na prawej, włosy ci się nie elektryzują, końcówki nie rozdwajają, nie masz cellulitu, pranie, sprzątanie, prasowanie i wynoszenie śmieci sprawia ci niezmierną przyjemność, uwielbiasz kosić trawnik i majsterkować, grać w karty, pić piwo, oglądać mecze, boks i koszykówkę, jeździsz na nartach, rowerze, biegasz trzy razy w tygodniu, chodzisz na fitness, nie pocisz się, nie puszczsz bąków, twoja zmywarka nigdy się nie zacina, potrafisz wiązać krawat na sześć sposobów, robisz szpagaty myjąc okna a w łóżku czynisz cuda – gratulacje!

 

Natomiast jeśli nie spełniasz choćby jednego z powyższych warunków lub jednego z tysięcy, których nie wymieniłam – możesz przestać się łudzić:
WCALE NIE JESTEŚ PERFEKCYJĄ KOBIETĄ!

 

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie musisz nią być.

Poważnie!

 

Nie musisz być jednocześnie świetną kucharką i mieć super kondycję. (W zasadzie jedno wyklucza drugie, ale olejmy to.)

Nie musisz umieć malować paznokcie i przyrządać sushi.
Nie musisz mieć zawsze czystych okien i wypranych dywanów.

Nie musisz mieć zawsze idealnie ogolonych nóg.

Nie musisz znać trzech języków.

Nie musisz mieć prawa jazdy i ekstra bryki.

Nie musisz oglądać wszystkich programów w tv, żeby mieć o czym rozmawiać z “perfekcyjnymi” koleżankami w pracy.

 

Z PUNKTU WIDZENIA MĘŻCZYZNY

 

Perfekcyjna kobieta zupełnie inaczej wygląda jeśli zapytamy o to faceta i – uwaga – każdy tak czy siak myśli inaczej.

Dla Józka idealna kobieta to wysoka, szczupła blondynka, nie grzesząca inteligencją, za to pokorna, posłuszna, dobra w łóżku i reprezentatywna – coby Józek mógł się pochwalić.

Dla Rysia idelana będzie niska brunetka w okularach, kochająca horrory, Robinsona Cruzoe i ciepłe piwo.

Dla Darka najlepiej jak by była mądra, ładna i potrafiła zmienić koło w samochodzie.

Kamil uzna, że wolałby puszystą, Ludwik oczytaną, Olaf głupią, Filip sprytną, Paweł chciałby żeby miała tatuaże, Gienek woli piercing, Władek marzy o takiej z prostym nosem a Stefan o zielonookiej i żeby miała na imię Honorata.

Jeden by wolał, żebyś świetnie gotowała a drugi wcale by tego nie wymagał.

 

Zupełnie inaczej mogłoby to wyglądać, gdyby każdy facet na świecie miał na myśli ten sam wzór, gdyby każdemu odpowiadała np. średniego wzrostu blondynka o niebieskich oczach, niezbyt chuda i nie za gruba, znająca osiem języków, wielbicielka kotów, zbieraczka znaczków, buddystka, kochająca dzieci i filmy z Lundgrenem. Wtedy można by próbować stać się ideałem.

W każdym innym przypadku nie dogodzisz (a o seksie nawet nie wspomnę), więc nawet się nie staraj.

 

PERFEKCYJNA KOBIETA JEST SOBĄ

 

Jeśli robienie wszystkiego perfekcyjnie leży w twojej naturze – ok. Ale zastanów się, czy nie poświęcasz czegoś, co być może jest ważniejsze.

Nie zawsze musisz mieć idealną fryzurę, warto czasem odpuścić i poświęcić te chwile np. dzieciom.

Bądź sobą, czuj się dobrze we własnej skórze, odnajdź siebie w swoim życiu. Kiedy pogodzisz się z tym, że nie jesteś perfekcyjna i będzie ci z tym dobrze – wtedy dojdziesz do perfekcji! 🙂

 

Pamiętaj, żeby nic nigdy nie robić dla kogoś a dla siebie (ej, wcale nie mówię, że masz prać tylko swoje skarpetki i robić obiad tylko dla siebie!). Jeśli poczujesz się perfekcyjna i idealna dla siebie – będziesz taka dla innych!

Codziennie stawaj rano przed lustrem – zwłaszcza, kiedy dopiero wstałaś z łóżka, jesteś rozczochrana i zaspana – uśmiechnij się do osoby, którą widzisz i powiedz: hej, jaka ty jesteś perfekcyjna! Jak ty to robisz?
Potem idź się umyj, uczesz, ogarnij i wróć przed lustro.
No i co? Nie jesteś idealna?

JESTEŚ! 

PERFEKCYJNA MAMA

 

Jak wychować grzeczne, dobre, mądre dziecko – najlepiej geniusza?

Jak wychować szczęśliwe dziecko?

W tym temacie wiele już zostało powiedziane.

Jedno jest pewne: perfekcyjna mama to taka mama, która ma stos garów do pozmywania, nierozwieszone pranie, odciski palców na wszystkich lustrach i nieład na głowie.

Dlaczego?

Pomyśl sama 🙂

 

Pięknego dnia!

Kasia Fudro

Comments

  1. weronika

    Zgadzam się praktycznie ze wszystkim co zostało opisane. Faktycznie nie da się być perfekcyjną non stop, to zbyt męczące 😀 Odniesienia do dzieci pomijam, bo takich nie posiadam, ALE! “Nie musisz być jednocześnie świetną kucharką i mieć super kondycję. (W zasadzie jedno wyklucza drugie, ale olejmy to.)” dlaczego to się wyklucza? Uważam, że to nie jest od siebie zależne 🙂

    Reply
    1. Jest Bosko! Post author

      Racja!
      Kondycja nie ma nic wspólnego z tym, czy gotuje się świetnie czy beznadziejnie. To raczej błędny skórt myślowy, bo powinnam napisać, że nie trzeba codziennie serwować czterodaniowych obiadów (bo np tak chce mąż) i jednoczesnie mieć super ekstra nie wiadomo jaką figurę – o tym myślałam, że się wyklucza, bo nie wyobrażam sobie wcinać wszystko i wyglądać jak Megan Fox, no chyba, że potem wędrujemy do kibelka i tym sposobem nie odstępujemy mężowi w jedzeniu a i figura jest jak z okładki Shape’a 😀
      Chociaż to nadal nie jest to, co dokładnie chciałam przez to powiedzieć, ha ha! Teraz to dopiero wyszedł mi śmietnik myślowy! 😀

      Ale tak: gotowanie i kondycja nie są od siebie zależne! 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *