Tata i Bridget

Tata zawiózł mnie do Legnicy a sam pojechał na spotkanie do Wrocławia. Mówiłam mu wcześniej, że wieczorem wybieram się z koleżanką do kina.
Wracając do domu rozmawialiśmy o tym, jak nam minął czas.

Irek: – I co, byłaś w tym kinie?
Ja: – Nie, bo były miejsca tylko w pierwszym rzędzie.
Irek: – A co to za film miał być?
Ja: – Bridget Jones, trzecia część.
Irek: – A o czym to?
Ja: – Haha… Taki babski film… Dlatego miałam iść z Alą…
Irek: – To jak chcesz to ja z tobą pójdę. Bo ja pójdę z tobą na koniec świata…

No i kto ma najlepszego mężusia? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *