Wiosenne przebudzenie

Czas przemija nieubłaganie – nie opuszcza mnie wrażenie, że jeszcze tydzień temu świętowałam Nowy Rok i zastanawiałam się nad planem na kolejnych 12 miesięcy a tu okazuje się, że jest już marzec i za kilka dni rozpocznie się wiosna.

Nie jest to dla mnie dobra wiadomość, bo siedzę nadal w tym samym miejscu, co w grudniu zeszłego roku. Od kilku dni tracę dużo czasu na popołudniowe drzemki z dzieckiem, brak mi jakiejkolwiek organizacji, motywacji i ogólnie mam wrażenie, że przesypiam życie.

Uznałam, że najwyższa pora coś zmienić – życie nie polega przecież tylko na wymówkach, że pieluchy, dziecko, mąż, dom, gary i te sprawy. Trzeba, tfu! nie trzeba, to brzmi bezpłciowo – MUSZĘ wziąć swoje życie w swoje ręce i nie pozwolić na to, bym za 30 lat wspominając ten moment mojej egzystencji, nie mogła sobie przypomnieć co się wtedy działo – i nie, nie mówię o zanikach pamięci tylko o tym, że chcę mieć o czym opowiadać wnukom!

W związku z tym postanawiam wprowadzić PROJEKT WIOSNA:
Po pierwsze – zadbać o siebie i to pod każdym względem: od paznokci począwszy, przez włosy aż po sylwetkę i odżywianie.
Po drugie – zadbać o swój rozwój i mam tu na myśli pasje, hobby i naukę
Po trzecie – zadbać o swoje najbliższe otoczenie czyli dom i rodzinę; w końcu definiuje nas to, co nas otacza.

Moim celem nie jest zabicie nudy tylko osiągniecie pewnego balansu i równowagi w swoim życiu. Chcę zaprosić do projektu mojego męża, który ze względu na pracę zapomniał chyba, że istnieje jakieś życie poza biurem (które i tak ma w domu).

 

Pora zakasać rękawy i wziąć się do pracy – zacznę od stworzenia planu, bo bez tego już jutro zapomnę o co tak naprawdę mi chodziło!

Pięknego dnia!

Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *